Znajdujemy wiele wymówek dla usprawiedliwienia negatyw­nych komentarzy

Możemy uznać, że syn na nie zasłużył, a i tak wie, że go kochamy. Możemy postrzegać ostrą reakcję dziecka jako oznakę tego, że nasze słowa go nie zraniły, nie zdając sobie sprawy, że to jedynie obronna tarcza. Zwłaszcza mężczyźni mogą uważać, że chłopiec powinien stać się twardszy, jeśli wyczują, że łatwo go zranić. Jednak chłopiec, który nie potrafi znieść konstruktywnej krytyki, a jest nią zasypywany, nie powinien być w ten sposób trak­towany, jeśli ma zachować wystarczająco dużo siły na utrzymanie szacunku dla samego siebie. Zaniedbanie również boli. Nastoletni przestępcy często wspo­minają, że czuli się zaniedbani przez rodziców, którzy wiedli życie, do którego dziecko zazwyczaj nie miało wstępu, lub dawali im zbyt dużo wolności, którą młodzi ludzie interpretowali jako obojętność. Chłopiec nie potrzebuje deklaracji, że jest kochany, ale dowodów tej miłości w postaci konkretnego postępowania, tak aby był w stanie to docenić.