Bądź dla niego ostatnią deską ratunku

Kiedy twój syn przechodzi trudne chwile, ma wszystkiego dość i brak mu sil, aby robić dobrą minę do złej gry, wtedy potrzebuje miejsca lub osoby mogącej mu zapewnić bezpieczne schronienie i pomoc. Tam będzie mógł być sobą i przynajmniej chwilowo spotka się z bezwarunkową akceptacją. Tam bezpiecznie odpocz­nie, wiedząc, że troszczy się o niego ktoś, kto zdejmie z niego ciężar problemów. Dla dzieci takim miejscem powinien być dom rodzinny, a takimi osobami rodzice, czyli najważniejsi ludzie w świecie malca, choć czasem mogą oni czuć, że brak im sił, aby zapewnić synowi odpo­wiednie wsparcie. Jednak w chwilach zwątpienia zastanów się, czy twoje dziecko potrzebuje czegokolwiek więcej poza twoją blisko­ścią.

Chłopcy najlepiej sobie radzą, gdy troszczy się o nich mężczyzna

Chłopcy dobrze sobie radzą we wszystkich typach rodzin, ale czują się bezpieczniej mając obok siebie troskliwego mężczyznę. Może to być ich ojciec, krewny, sąsiad, drużynowy czy pedagog. Badania pokazują, że im wcześniej w życiu chłopca pojawi się taka więź, tym lepiej. Oczywiście obowiązuje także zasada: „Lepiej późno niż wcale”. Chłopcy zyskują na szczególnej relacji z ojcem z trzech powodów: po pierwsze, przebywanie z kimś, kto lubi ich towarzystwo i inte­resuje się ich sprawami, dodaje im wiary w siebie; po drugie, bliska relacja z mężczyzną-mentorem, stanowiącym dla dziecka pozytyw­ny wzór postępowania, pokazuje malcowi, kim może się stać; po trzecie, dzięki dokładnemu poznaniu cech charakteru tej osoby dziecko lepiej zrozumie ludzi i łatwiej będzie mu dokonywać wy­borów dotyczących zachowania. Z różnych powodów taką osobą nie zawsze może być ojciec chłop­ca. Nie pozwól, aby zazdrość powstrzymała innej wartościowej osoby przed zbliżeniem się do twojego syna. Jeśli istnieje między nimi pozytywna relacja i jesteś pewien, że dziecku nic nie grozi, pozwalaj malcowi na spędzanie czasu z odpowiedzialnym mężczy­zną, który może się stać dla syna cennym wzorem.

Szanuj jego prawo do tego, aby wiedzieć

Chłopcy bardzo lubią żyć zgodnie z zasadami. Najlepiej się czują w atmosferze bezpieczeństwa, kiedy są w stanie przewidzieć, co się im przydarzy. Nieoczekiwane wydarzenia mogą ich wyprowadzić z równowagi. Czasami życie potrafi zaskakiwać, zarówno dzieci, jak i dorosłych, jednak znacznie częściej opiekunowie dobrze wiedzą, co się wydarzy, ale nie informują o tym malca. Dzieci pragną zrozumieć otaczający je świat. Jeśli im się to nie udaje, ich życiem zaczyna rządzić społeczny i emocjonalny chaos. Malcy tworzą swoją wizję świata na podstawie schematów, które mogą zaobserwować, gdy ich codzienne życie jest uporządkowane i przewidywalne, a także dzięki dokładnym wyjaśnieniom dotyczą­cym wszelkich zachodzących zmian. Mózg małego dziecka rozwija się poprzez tworzenie nacechowanych znaczeniem schematów, więc każdy malec musi zrozumieć to, co mu się przydarza, zanim będzie się w stanie czegoś nauczyć. Kiedy wyjaśniasz coś synowi, tym samym okazujesz szacunek dla jego prawa do wiedzy, dla jego potrzeby zrozumienia świata, zdol­ności pojmowania, a także dajesz wyraz swojemu zaufaniu do malca.

Porozumiewaj się z nim za pomocą dotyku i słów

Dotyk może dodawać otuchy, a także uspokajać. Chłopiec, które­go się nie dotyka, czuje się ignorowany, zawstydzony i niegodny miłości. Brak zaspokojenia potrzeby bycia docenionym poprzez troskliwy kontakt fizyczny z opiekunem może sprawić, że w póź­niejszym życiu malec będzie niechętnie dotykał innych. Może to dotyczyć zarówno formalnych uścisków dłoni, jak i okazywania bliskości własnym dzieciom i partnerom. Za pomocą dotyku można się porozumiewać lepiej niż słowami. W ten sposób można przekazać bardzo wiele informacji na wiele różnych sposobów, zmniejszając ryzyko bycia błędnie zrozumia­nym. Dotyk zajmuje tylko ułamek sekundy. Przykładami pozytyw­nego dotyku mogą być np. przytulenie czy otoczenie syna ra­mieniem. Dotykając dziecka nie wymagasz od niego odpowiedzi lub zadowalasz się prostym gestem świadczącym o zrozumieniu twoich intencji. Może to być sposób na pokazanie (malcowi i in­nym osobom), że dziecko należy do ciebie. Dotyk może zażegnać konflikt i posłużyć za przeprosiny. Dotykiem możesz pocieszyć synka po doznanym rozczarowaniu, okazać swoją dumę z niego lub pokazać mu, że jesteście partnerami. Jednak dotyk może też ranić. Bicie wyrządza dziecku wielką krzywdę, a odepchnięcie syna w chwili złości może się dla niego stać silnym sygnałem od­rzucenia.

Spędzaj z nim czas

Wiem, ze mój tata mnie kocha, ale ledwo go znam. Wiem, że ciężko pracuje, aby nad utrzymać, ale prawie ze sobą nie rozmawiamy. Czuję się przez to niekompletny. Badania konsekwentnie pokazują, że dzieci lubią przebywać w to­warzystwie rodziców, nawet jeśli akurat nic konkretnego z nimi nie robią. Malcy cenią towarzystwo taty tak samo jak mamy, a chłopcy potrzebują obecności opiekunów równie mocno jak dziewczęta. Nawet nastolatki chcą spędzać więcej czasu z rodzicami. Jeśli dorośli dużo pracują i nie mają czasu na przebywanie z ro­dziną, ich dzieci mogą to odczuwać jako brak troski i w efekcie mieć kłopoty z postrzeganiem samych siebie jako godnych miłości, ufności i szacunku. Tylko wtedy gdy ważne osoby w życiu chłopca poświęcają mu czas i uwagę, może się on poczuć doceniony i pew­ny swojej wartości. Zaspokajanie potrzeby beztroskiej wspólnej zabawy pomaga dziecku czuć się komfortowo i odnosić sukcesy.

Nie szczędź mu pochwał

Dzieci uwielbiają być chwalone. Jedną z największych radości pły­nących z pracy i życia z nimi jest obserwowanie, jak promienieją z dumy i zadowolenia, gdy zrobią coś dobrze, a my to dostrzeże­my. Dzieci uwielbiają sprawiać przyjemność osobom, które są dla nich ważne. Pochwały ekscytują chłopców, ponieważ są im potrzebne, ale także dlatego, że uczą ich samodyscypliny. Dzięki pochwałom i zachę­tom chłopcy otrzymują wyraźne, pozytywne sygnały dotyczące tego, jak powinni żyć i co robić, zamiast zakazów i negatywnych komentarzy. Wielu ludzi, zwłaszcza mężczyzn, ma trudności z chwaleniem in­nych, a szczególnie chłopców. Dzięki krytykowaniu i obwinianiu czują, że mają kontrolę nad sytuacją, i odnoszą wrażenie, że są wszechwiedzący. Pochwały są dla nich oznaką niebezpiecznej utraty władzy. Niektórzy nie wiedzą, za co chwalić dziecko, lub jakich słów używać. Inni wierzą, że pochwały uczynią chłopca próżnym, leniwym i nadmiernie zadowolonym z siebie pomimo niedoskonałości. Jednak kiedy malec widzi, że jego wysiłki są do­strzegane i doceniane, zazwyczaj daje z siebie jeszcze więcej, a także uczy się cenić pracę innych osób.

Akceptuj to, kim jest, nawet jeśli nie podoba ci się jego postępowanie

Każdy chłopiec potrzebuje akceptacji ze względu na to, kim jest, a nie tylko w związku ze swoimi sukcesami czy dobrym zachowa­niem oraz wypełnienie oczekiwań rodziców. Jeśli dziecko wciąż stara się dopasować do twoich wyobrażeń, szybko utraci własną tożsamość i nie będzie wiedzieć, kim tak naprawdę jest. Młodzi chłopcy zapewne częściej spotykają się z krytyką niż dziew­czynki. Są bardziej ruchliwi i hałaśliwi oraz bardziej podatni na wy­padki z powodu gorszej koordynacji. Trudniej jest im wytłumaczyć swoje zachowanie, gdyż później rozwijają się u nich zdolności językowe. Lekkomyślne reprymendy mogą uczynić wiele złego. Jeśli musisz skrytykować syna, oddziel zachowanie od osoby. Dzięki temu nie nadszarpniesz poczucia własnej wartości malca, a pomo­żesz mu zrozumieć konsekwencje własnego zachowania. Ruchliwy chłopiec jest o tyle zabawny, co męczący. Nie trać wiary w dziecko tylko dlatego, że nie podoba ci się jego konkretne zachowanie czy postawa. Nigdy nie pozwól, aby malec poczuł się zdruzgotany twoją krytyką.

Pokaż, że go rozumiesz

Pewnego dnia wrócił ze szkoły w gorszym humorze niż kiedykolwiek. Był opryskliwy i niegrzeczny. Używał słów prosto z podwórka Wtedy dotańo do mnie, że zapewne powtarza coś, co do niego powiedziano. Zarzucił mi ręce na szyję i rozpłakał się, czując ulgę, że zrozumiałam. Dla wszystkich dzieci bardzo frustrujące jest, gdy ich nie rozumie­my. Zaczyna się od drobnej irytacji, ale kiedy nasza błędna ocena się utrzymuje, chłopiec zaczyna kwestionować swoje zdanie, zasta­nawiając się, czy jego postawa jest normalna, rozsądna i usprawie­dliwiona. Kiedy malcy uznają, że ich życzenia są stale ignorowane lub błędnie rozumiane, czują się nie tylko upokorzeni, ale także coraz bardziej rozgniewani, zbuntowani, a co najgorsze – niepewni. Zrozumienie można okazywać poprzez przewidywanie potrzeb dziecka i ostrożne wyrażanie jego potencjalnych myśli. Możesz powiedzieć np.: „Wydaje mi się, że czujesz się trochę osamotniony, prawda?”. To zapewnia chłopcu możliwość zaprzeczenia i sprawia, że nie stajesz się irytującą, wszystkowiedzącą osobą, która zapewne i tak się myli.

Chłopcy też potrzebują miłości

Chłopcy często szukają miłości u rodziców i innych dorosłych w swoim otoczeniu w dość „okrężny” sposób. Kiedy są już wystar­czająco duży, aby zrozumieć, co to znaczy być mężczyzną, mogą zdecydować, że wiąże się to z byciem twardym i nie okazywaniem miłości i potrzeby bycia kochanym. Chłopcu może być trudno zaakceptować, że bycie ruchliwym i peł­nym energii, a czasem niegrzecznym i kłopotliwym nie kłóci się z potrzebą ciepła i bezpieczeństwa w objęciach rodziców. Może to być jeszcze trudniejsze dla starszych chłopców, zwłaszcza w odnie­sieniu do dorosłych płci żeńskiej. Dlatego chłopcy często zabiegają o   miłość w bardziej agresywny sposób niż dziewczęta, którym łatwiej przychodzi otwieranie się na uczucia. Jeśli chłopiec znienacka na ciebie skoczył lub cię uderzył, może to oznaczać, że potrzebuje od ciebie miłości, więc lepiej zareaguj z uczuciem zamiast go karcić. Celem, do którego należy dążyć, jest stopniowe rozluźnianie więzów rodzicielskich bez pozostawiania dziecka w poczuciu opuszczenia i zagubienia.

Zaspokajanie jego potrzeb

Ciężko zaakceptować fakt, że dzieci rodzą się nie wiedząc, jakiej są płci. Doświadczają samych siebie jedynie przez pryzmat najbardziej podstawowych potrzeb. Świadomość płci pojawia się około dru­giego roku życia, a potrzeby chłopców nie różnią się od potrzeb dziewczynek. Niektórzy ludzie uważają chłopców okazujących te potrzeby za „miękkich” i zniechęcają do tego malców, twierdząc, że podważa to ich niezależność, siłę i męskość. A jednak chłopcy mają potrzeby. Poza jedzeniem i ubraniem potrzebują miłości, troski, poczucia bycia docenianymi, zauważa­nymi, podziwianymi, rozumianymi i akceptowanymi. Jeśli te po­trzeby pozostają niezaspokojone, chłopiec czuje się ignorowany i opuszczony. Może uznać, że coś jest z nim nie w porządku i stra­cić pewność siebie. Chłopiec sięgający po narkotyki lub wchodzący na drogę przestępstwa bądź przemocy zapewne odreagowuje w ten sposób brak zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb przez dorosłych, którzy zbyt wcześnie pozostawili dziecko samo sobie, uznając je za samowystarczalne emocjonalnie (czy kiedykolwiek osiągamy taki stan?).